Wracam do aktywności on-line

Opublikowano 25 stycznia 2010 w kategorii Portfolio
2 komentarzy

Tak coś czułem, że odpalanie portfolio (a raczej bloga) pod koniec roku trochę mija się z celem. Z prostej przyczyny – jak wszyscy wiedzą końcówka/początek roku jest w branży okresem delikatnego zapieprzu. Związane jest to głównie z faktem, że korporacje jak i większe firmy mają nadmiary w budżecie, których muszą się pozbyć (ponieważ jeśli nie wydadzą wszystkiego co mieli w danym roku – przyszłoroczny budżet będzie obcięty o kwotę niezagospodarowaną rok wcześniej). Do tego dochodzą wszelkie materiały promocyjne związane z końcówką roku (kalendarze, kartki świąteczne itp.) Więc firmy z branży interaktywnej działają w tym okresie z 200% obciążeniem. Powoduje to niestety problemy z zajmowaniem się prywatnymi sprawami.
Dodajmy do tego fakt, że w tym terminie pracowaliśmy na pełnych obrotach nad nowymi portalami z grupy Openmedica – to wszystko się składa na to, że po powrocie do domu ma się ochotę tylko walnąć w łóżku do góry brzuchem;)

No – ale już jest trochę spokojniej i można zacząć myśleć o rozwoju:)
Co w najbliższych planach:

  • w poczekalni czeka kilkanaście wpisów, które muszę tylko doszlifować, porobić printscreeny i opublikować. Więc nie powinno być już powtórki z ciszą w eterze (przynajmniej do czasu następnego zapieprzu;)
  • trochę rzeczy czeka na wrzucenie do portfolio. Po pierwsze parę zaległych spraw, których przy starcie nie wrzuciłem… ponadto sporo nowych rzeczy, które czekają tylko na start projektów, względnie na przygotowanie stron opisujących projekty
  • kilka nowych funkcjonalności i dodatków, które ze względu na chęć odpalenia folio odstawiłem na bok, a które proszą się o zrobienie i są rozgrzebane (chociażby folio w pdf, czy połączenie bloga z facebookiem)
  • chcę też zmienić parę rzeczy, podopieszczać layout, zmienić sposób listowania prac na stronie głównej portfolio… a jak zapału wystarczy – zrobić również stronę główną promującą ulubione prace i informującą o nowościach
  • no i mam parę pomysłów na prywatne projekty, w których będę mógł się wyżyć w 3D – ale zanim to się pojawi pewnie jeszcze trochę wody w wiśle upłynie;)

No dobra – pamiętając o tym w jaki sposób umarł mój stary blog – teraz muszę się trochę bardziej spiąć i zacząć publikować… coby nowy nie podzielił losu starego;) Szczególnie, że widzę w statystykach, że trochę osób tu zagląda, więc warto chyba pisać:)

Komentarze

haha, pare razy wchodzilem i myslalem ze podzielil los poprzednich blogow :D

tak jak pisalem:) koncowka roku = zapieprz:) no – ale mysle, ze teraz bedzie juz tylko lepiej:)

Skomentuj wpis